przejdź do Sochaczew.pl
Karta nauczyciela może być mniej korzystna od kodeksu pracy

Dyrektor szkoły ma prawo zwolnić bez wypowiedzenia nauczyciela  mianowanego po 182 dniach choroby, nawet jeśli ten w późniejszym  terminie otrzyma roczne świadczenie rehabilitacyjne z ZUS.

Od września 2004 r. nauczycielka mianowana była zatrudniona w zespole szkół ogólnokształcących. W styczniu 2009 r. dostała zawału. Przebywała na zwolnieniu lekarskim. Następnie dyrektor szkoły po upływie 182 dni zwolnił ją bez wypowiedzenia. Dokonał tego na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 2 ustawy z 26 stycznia 1982 r. – Karta nauczyciela (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 97, poz. 674 z późn. zm.). Zgodnie z tym przepisem, stosunek pracy z nauczycielem zatrudnionym na podstawie mianowania ulega rozwiązaniu w razie jego czasowej niezdolności do pracy spowodowanej chorobą, jeżeli jej okres przekracza 182 dni. Zgodnie z nim w szczególnie uzasadnionych wypadkach okres nieobecności w pracy może być przedłużony o kolejne 12 miesięcy. Pod warunkiem że pracownik uzyska prawo do świadczenia rehabilitacyjnego lub zostanie mu udzielony urlop dla poratowania zdrowia. Nauczycielka tych dwóch warunków nie spełniała – o urlop się nie ubiegała, a ZUS odmówił jej przyznania świadczenia.

Zarządzający szkołą nie może czekać, aż uprawomocni się decyzja o  przyznaniu świadczenia rehabilitacyjnego, bo wtedy następowałaby  dezorganizacja pracy w placówce

Od decyzji dyrektora zwolniona odwołała się do sądu I instancji. Zażądała dopuszczenia do pracy i wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy w kwocie 24 tys. zł. W ocenie sądu zwolniona, bezpośrednio po długotrwałej chorobie nie przedłożyła szefowi decyzji ZUS o przyznaniu świadczenia rehabilitacyjnego. Sąd I instancji oddalił jej żądania.

Niezależnie od toczącej się sprawy, w tym samym czasie nauczycielka od decyzji organu rentowego odwoływała się do innego sądu (ubezpieczeniowego). A ten ostatecznie wydał wyrok, który po uprawomocnieniu zmienił decyzję ZUS i przyznał jej świadczenie rehabilitacyjne.

Sprawa o dopuszczenie nauczycielki do pracy trafiła więc do sądu II instancji. Ten uznał, że dyrektor szkoły miał prawo po 182 dniach rozwiązać z nią stosunek pracy. Co więcej, nie ma również obowiązku odwlekania tej decyzji, aż przyznane zostanie świadczenie rehabilitacyjne. Sąd II instancji podzielił rozstrzygnięcia sądu niższej instancji i oddalił apelację.

Od wyroku nauczycielka wniosła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (SN).

– Jeśli art. 23 ust. 1 pkt 2 Karty nauczyciela (KN) przewiduje, że przerwa w zatrudnieniu może zostać przedłużona, jeśli ZUS przyzna świadczenie rehabilitacyjne, to dyrektor szkoły powinien się wstrzymać z rozwiązaniem umowy do czasu uprawomocnienia się decyzji organu rentowego lub wyroku sądu ubezpieczeniowego – argumentował adwokat Damian Grzeszczyk, pełnomocnik nauczycielki.

Wskazał, że karta nie przewiduje, jak powinien się zachować w takiej sytuacji pracodawca. Dlatego na podstawie art. 91c KN w sprawach w niej nieuregulowanych powinien mieć zastosowanie kodeks pracy, który jest korzystniejszy dla pracownika, bo dopuszcza zwolnienie dopiero po wykorzystanym świadczeniu rehabilitacyjnym.

Z uzasadnieniem skargi nie zgodziła się pełnomocnik dyrektora szkoły, Laura Urbaniak, radca prawny.

– Zarządzający placówką nie może czekać, aż uprawomocni się decyzja o przyznaniu świadczenia rehabilitacyjnego, bo wtedy następowałaby dezorganizacja pracy w placówce – mówi.

Tę argumentację podzielił SN, który oddalił skargę kasacyjną.

– Do rozwiązania umowy nie dochodzi z mocy prawa, ale jest to decyzja dyrektora szkoły, która była prawidłowa – mówi Maciej Piankowski, sędzia sprawozdawca SN.

SN przyznał, że taki tryb rozwiązania stosunku pracy może budzić wątpliwości, bo jest uzależniony od złożenia oświadczenia woli dyrektora szkoły, ale ten musi dbać o właściwą organizację działania placówki.

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Najwyższego z 9 lutego 2012 r. (sygn. akt I PK 95/11)

 

źródło: gazeta prawna

A A A
27.02.2012
godz.14:10

Zapisz się na newsletter

kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość